ailene - komentarze


...

Rany... w zyciu nie przezylam czegos takiego... Po prostu kataklizm. Mialam isc na angola, chcialam wyjsc troche wczesniej, przejsc sie, dotlenic. Dzieki Bogu zostalam w domu. Nagle zrobilo sie ciemno, jakby zaraz miala zapasc noc i wtedy zaczelo sie. Wialo tak starszliwie, ze czubki drzewek w ogrodku dotykaly ziemi. Palstikowe krzesla, cziczym papierowe zabawki po prostu sfrunely z balkonu. Deszcze zacinal straszliwie, jakby ktos woda pod wielkim cisnieniem lał prosto w okno. cisnienie bylo tak duze, ze woda wdzierala sie we wszystkie szczeliny. Okna porozszczelnialy sie, plynelo strumyczkami. Do konca huraganu, miednica wody byla niemal pelna. Na pierze przeciekl dach, rozstawialysmy naczynia, by parkiet nie zamokl. Probowalam zadzwonic po ojca. Wybieralam numer, gdy zablyslo, na czerwono. Niemal rzucalam komorka, podobno przyciagaja pioruny... Ojciec utknal w miescie. Olesnica jest zdewastowana, Wroclaw i okolice zrezta tez. W moim miescie woda plynela ulicami. Gdzieniegdzie bylo jej nawet powyzej kolan. Z godzine po burzy pojechalam do miasta... krajobraz po bitwie. Drzewa powyrywane z korzeniami, pozrywane linie, potoki plynace ulicami, przygniecione konarami auta. Horror... najbardziej przerazajacy byl widok drzew... stare wielkie i potezne lezaly powalone na ziemi... jak zapalki. Galezi na skwerkach bylo tyle, ze wygladalo jakby ktos posadzil warstwe krzewow. Rany... I jeszcze ten chlopak w starym parku. Znajomy tesciow mojego chrzestnego... 26 lat... poszedl tylko pobiegac... Przywalilo go drzewo... Az chce sie krzyczec, dlaczego przyroda musi byc tak okrutna...


Imię:


Wyświetlaj emotikony w komentarzu

Lista emotikonów


Tak napisali inni:
01.06.2005 :: 20:31 :: avj46.neoplus.adsl.tpnet.pl

kijo

Nie używajmy w komentarzach apostrofów, mówię o tym często prawda?? No nic dzięki za listę piosenek. Ściągam wszystkie. Dobrego artystę poznaje się po tym, że potrafi śpiewać i ballady i ostrzejsze kawałki. Co do natury... To co ona robi jest jedną milionową okrucieństwa jakie my jej wyrządziliśmy... niestety... Trzymaj się BUZIAKI
01.06.2005 :: 18:51 :: ata134.internetdsl.tpnet.pl

wiepszowinka

ja raz przeżyłam coś podobnego, ale nie aż tak... też wszystko na ogrodzie fruwało... horror... i teraz, kurde, współczucia....
01.06.2005 :: 18:38 :: boy246.neoplus.adsl.tpnet.pl

sayoko


01.06.2005 :: 18:38 :: boy246.neoplus.adsl.tpnet.pl

sayoko

No i mi już drugiego komenta ucięło. Moje hasło to
01.06.2005 :: 18:37 :: boy246.neoplus.adsl.tpnet.pl

sayoko

Acha...jeszcze coś. Poistanowiłam podać tu moje hasło, bo jestem pewna, iż panie A. i M. nie zaglądają do Ciebie. Hasło na mojego bloga brzmi
01.06.2005 :: 17:28 :: boy246.neoplus.adsl.tpnet.pl

sayoko

Widziałam w
01.06.2005 :: 09:22 :: pa199.radomysl-nad-sanem.sdi.tpnet.pl

nikegirl

Nikt do końca nie zrozumie Matki Natury....
01.06.2005 :: 06:37 :: dnm112.neoplus.adsl.tpnet.pl

ktosiulka

ludzie tez potrafia byc tak okrutni... moze nawet bardziej...
01.06.2005 :: 00:06 :: 210_95.compnet.com.pl

motylek

Niestety nic na to nie poradzimy..
Talk.pl :: Wróć