28.05.2005 :: 22:56
Trawa Tak na chwilke, udalo mi sie wywalic ojca z jego kompa. Moj nawalil mi dokumentnie, odpala sie tylko w trybie awaryjnym. Lipa. Wlasnie wrocilam z Dni Olesnicy. Klasyczny przyklad przerostu tresci nad formą. Zaproszono Lipnicka i Portera. Muzyka rewelacyjna, niestety nie na olesnickie standardy. Nastrojony, ambitny koncert i z lekka zalana, rozkrzyczana publicznosc... trzydziesci metrow dalej wesole miasteczko i ryczace na caly regulator disco. Biedna Anita w koncu zaczela proscic o cisze, bo to w koncu koncert, niestety bezskutecznie. Chyba nie tego spodziewala sie podpisujac kontrakt. Szkoda... takiej muzyki posluchalabym z zadyminym, przyciemnionym klubie saczac wino, nie na halasliwym podzamczu. Wkurzylam sie w ogole. Na nasze intelignetne wladze miejskie. Na kilka miesiecy przed impreza podzamcze wyrownywano i osuszano. Spoko, chawla im za to. Jednak nie rozumiem jednego. Jak mozna byc tak glupim? Nasi oslesniccy geniusze wymyslili sobie ze obsieje ten teren trawa. I obsiali. Wykielkowala sobie sliczna mloda trawka, ktora wlasnie zostala zdeptana przez tabuny ludzi. Juto w ogole jej juz nie bedzie. Gdzie jest w tym wszystkim sens i logika? Oszczedza sie na wszystkim, doslownie. Do okulisty rejestaracja jest w jednym dniu w miesiacu, na poltora przez terminem wizyty. Droga na moja wioche, jedna z najbardziej ruchliwych w Olesnicy, dosyc czesto uczeszczana, nie ma chodnika. Na innych w centrum miasta mozna sobie nogi polamac, takie sa krzywe. Nie wspomne juz o lawkach w parkach i kilku bardzo nieciekawych skrzyzowaniach, na ktorych nie ma swiatel. Nasze inteligentne miasto wydalo fortune, by obsiac ogromny obszar trawa, ktora zostala doslownie wdeptana w ziemie. Gdzie tu sens i logika? No coz... skoro nie potrafie zrozumiec postepowania naszych wladz to moze i mi jej brakuje... Idem spac, jutro Chorzow I Nightwish! Jak to mawiaja pewne grupy spoleczne: Jeeeeee!!!