ailene - komentarze


...

Czuje sie sama... jestem sama... Nie ma nikogo, gdy najbardzie potrzebuje czyjejs obecności... Nie potrafie krzyknac, zawołac, poprosic... Nie mam juz sil tak zyc, niszczac sie. Potrzebuje pomocy i boje sie o nia poprosic...
Scialam włosy wczoraj. Boła ladnie. Nie umialam sobie rano ich ułozyc. Popatrzyłam w lustro i nie mogłam na siebie patrzec... Rozbeczałam sie jak bobr... najgorsze jest to, ze uswiadomilam sobie jak bardzo sama jestem. Heh... glupia mysl - czy przymiotnik "sam" mozna stopniwoac? Czy mozna być mniej lub bardzie samemu? Niewazne... Nie ma nikogo, kto wiedziałby co sie tak naprawde dzieje, nie ma nikogo, kto moglby mi pomoc... Nie moge powiedziec mamie, bo ja skrzywdze. Kaska jest za mała, a ojciec w ogole nie wchodzi w rachube. On... nie potrafie z nim rozmawiac o tym... W ogole nie umiem o tym rozmawiac. Ironia... zawsze umialam nazywac rzeczy po imieniu, teraz pozostaly mi tylko zaimki rzeczowne. To... wlasnie tym niszcze siebie. Swiadomie, mimowolnie. Juz nie umiem z tym przestac. Zabrnełam za daleko.
Czasem gdy leze chciabym zasnac. Zapasc w jakis sen... zupelnie inny niz moj poplatany swiat. Bez tego, bez problemiw, bez niczego... I nie obudzic sie wiecej...


Imię:


Wyświetlaj emotikony w komentarzu

Lista emotikonów


Tak napisali inni:
16.05.2005 :: 20:47 :: talk.pl

ailene

Heh... nie jestem sama w dosłownym sensie toego słowa. Jestem sama z tym, nie umiem sobie poradzic i nie umiem poprosic o pomoc...
16.05.2005 :: 20:28 :: stacja.kursor.pl

marzenia4

hmm..SAMOTNOŚĆ jest okropna..ciesz się że mieszkasz z rodziną.. co ma np. powiedzieć osoba która mieszka sama?nie pracuje ? nie ma rodziny ? i jej kontakt z ludźmi kończy się na robieniu zakupach i rozmawach z ekspedientkami , czasami rozmowa z jakimiś sąsiadkami/sąsiadami.. wiem, że pocieszanie się czyimś nieszczęsciem jest okropne..ja na szczęście nie mam takiego problemu..bo mam moich kochanych przyjaciół..smutno mi się zrobiło po przeczytaniu twojej notki.. czasami nie chce myśleć o takich rzeczach i nie zwracam na nie uwagi.. wstyd mi że czasami przechodzę obojętnie obok jakiegoś nieszcześcia..pozdrawiam !
16.05.2005 :: 20:27 :: auz87.neoplus.adsl.tpnet.pl

kijo

zawsze jest nadzieja, zawsze zawsze zawsze, zawsze można coś zmienić. Magda nie myśl o takich rzeczach. Ty nie jesteś sama ... przecież kiedy rano wstajesz możesz do kogoś otworzyć usta, uśmiechnąć się powiedzieć dzień dobry. Samotność jest potworem, potworem który niszczy od środka, zżera duszę i umysł. Nie daj się jej nie badź jak roślinka. Usnąć i się nie obudzić? Ja tam chcę wiedzieć co przyniesie jutro nawet jeżeli miałby to być deszcz, smutek, lzy... A może zupełnie niespodziewanie, zobaczysz promyk słońca?! BUZIAKI
16.05.2005 :: 16:28 :: chello084010135161.chello.pl

czarna

JA...ja już zostałam zniszczona...nie mam jak cie posieszyc, bo sadze iz dla takich jak ja nie ma juz nadziei...wiec...jednym słowem...powodzenia TAM!
15.05.2005 :: 22:44 :: talk.pl

ailene

Heh... wiem ze nie. Chyba wraz z rozwojem cywilizacji tracimy umiejetnosc kontaku z innymi ludzmi... przynajmij ze mna sie tak stalo...
15.05.2005 :: 22:36 :: dmj113.neoplus.adsl.tpnet.pl

ktosiulka

czy uwazas, ze samotnosc istnieje tylko w Twoim zyciu... niestety nie...
Talk.pl :: Wróć