I hurt myself today to see if I still feel...
Czarne mysli kraza w glowie... Czuje jakby mialo sie cos stac... coz bardzo zlego, cos co nie powinno sie wydarzyc...
Nie potrafie pozbyc sie wrazenia, ze ktos jest niedaleko mnie. Ktos, kogo nie powinno byc. Wydaje mi się, ze ktos kreci sie po domu lub w ogrodzie. Wczoraj gdy bylam sama, kilka przedmiotów spadlo. Nie dotknelam ich nawet... Tylko bylam blisko... jakby ktos byl w tym pomieszczeniu. Jakby chcial mnie ostrzec, przygotowac na cos... I jeszcze te złe przeczucia... Popadam w paranoję...
Zoładek mnie boli dzisiaj caly dzien... nie wiem czy od tych pieprzonych prazonek czy od tego wszystkiego... Boze... czy ja zawsze muszę skopac sobie zycie? Nie wiem co robic, nie potrafie powstrzymac lawiny skutkow moich wlasnych poczynan. One mnie najzwyczajniej niszcza...
|