ailene - komentarze |
Poszłam, zobaczyłam, ale nie waliłam glową w stół, choć aż świerzbiało mnie czoło. No coz... jak na kartce widnieje to czego nie rozumiem/nie czytałam, to chyba naturalne zjawisko. Moim wodolejstwem "potopię" szanowna komisję. Ale naposałam co nieco, wiec teraz pozostaje mnie cichą nadzieję, ze wstrzeliłam sie w klucz. Co do angola to podstawowy moim zdaniem był trudniejszy niż na próbnej, za to rozszerzony był łatwiejszy... w sumie powinnam zostawić osądy na tema stopnia trudności, aż dostanę wyniki. No niestety zadowolona z siebie nie jestem. Watpię by udalo mi się przebić na podstawowym mój wynik z probnej... lipa. Za to rozszerzony był ciekawy. Dali literaturę wojny i okupacji. Wybrałam opowiadanie Idy Fink... przemawialo do mnie. Może dlatego, ze Holocaust mimo, ze wszechobecny, jednocześnie nie był powiedziany wprost... Borowskiego czytałam pod straszliwym przymuje, a ten tekst, az chcialo sie czytać... Zostawię już ta straszliwą mature w spokoju, teraz tylko historia, a tego mogę sie uczyć, wrecz lubie. Niestety stresić nie wypelił we mnie resztek zlośliwości. Siedzę sobie dziesiaj w pokoju z moim honey, on instaluje mi Soul Reavera na XP, a ja przewalam się na łózku. Nagle wpada moja kuzynka, zaaferowana, wrećz podniecona. Madziak patrz! Madziak patrz! Mysle sobie, że samochód, a może meble czy coś... a tu M. wyjmuje dwie pary, robionych na szydełku stringów... Dobra niech sobie już ma, ja osobiście nie chciałabym na tyłku serwetki nosić... coż co kto lubi. M. podchodzi do komputera i wpisuje strone słynnego z swych serwetkowych stringów Koniakowa. Włącza katalog obrusowej bielizny a tam... jedna para owych majteczek kosztuje 59,90 zł... Z lekka zgieło mnie. Patrze na nią i pytam, czy nie rozciągnie się toto. M. nie wie. To jej odpowiedziałam, ze zawsze może potem odciac fredzelki, zszyc je i stanik sobie zrobic... Troche jej mina zrzedla hehe... No coz jezeli mam byc szczera dla mnie taka bielizna to kwintesencja kiczu. Zwłaszcza w koloże rożowym. Ta opinie juz zostawiłam dla siebie... Wiem, ze wredna jestem, ale wkurza mnie takie przechwalanie sie wszystkim... PS. Buziaki dla Moniczki! Jestes kochana :* powodzenia Tobie także na historii! |
|
Tak napisali inni: |
08.05.2005 :: 23:11 :: avk233.neoplus.adsl.tpnet.pl kijo Nie no jeszcze jedno... Nie dziękuje :):):) |
08.05.2005 :: 23:10 :: avk233.neoplus.adsl.tpnet.pl kijo Boże, one jeszcze były różowe?! Więcej nie napisze... duszę się ze śmiechu:) |
07.05.2005 :: 21:14 :: 80.54.200.2 O gustach sie nie dyskutuje, ale krytykowac mozna ;D ja nigdy nie bylam postepowa, tradycjonalizm gora... jednak zdecydowanie haft zostawmy serwetkom. Co do firmy i allegro to zawsze mozesz przyjac jakies intrygujace pseudo, a znajomych nauczyc robic na szydełku i wkrecic do interesu. Zawsze mozna zarobić na //postepowych// osobach :D Co do rozowego to nie cierpie. Jedyny jaki jestem w stanie zaakceptowac to taki polony roz. Czern rzadzi! |
07.05.2005 :: 19:07 :: cnk217.neoplus.adsl.tpnet.pl elf pt 'twoja kolezanka sprzedaje rozowe, koronkowe stringi wiesz?,, =D nie mowiac o tym, ze nie lubie rozowego :) |
07.05.2005 :: 19:06 :: cnk217.neoplus.adsl.tpnet.pl elf pt |
07.05.2005 :: 19:06 :: cnk217.neoplus.adsl.tpnet.pl elf ja jestem zdecydowanie malo postepowa :) co do interesu no jakis pomysl jest, bede sprzedawac na allegro :) sa juz jacys chetni? mam nadzieje,ze znajomi sie nie dowiedza nie zdziwilabym sie jak by sie do mnie nie odezwali po uslyszeniu brutalnej prawdy pt |
07.05.2005 :: 17:07 :: dnz17.neoplus.adsl.tpnet.pl ktosiulka ktos chyba kiedys powiedzial, ze o gustach sie nie dyskutuje... i chyba mial racje...moze po prostu jestesmy malo postepowe=P... |
07.05.2005 :: 16:20 :: bon244.neoplus.adsl.tpnet.pl sayoko jak moja mama była z uczniami na zielonej szkole w górch,na wieśc o wycieczce do Koniakowa chłopak się spytał,czy nauczycielki będą kupować koronkowe stringi.No comments |
06.05.2005 :: 23:26 :: 80.54.200.2 ailene Czasem trzeba siebie pochwalic, bo to jeden sposobów zeby nas doceniono, jednak miedzy tym a przechwalaniem jest długa droga... co innego chwalic sie swoim wlasnym dziełem, czy osignieciem, niz tym co dostalo sie czy kupilo... dla tego nie lubie tego.Propozycja Elfika (moge sie tak zwracac?) jest ciekawa, jednak jak juz powiedziałam serwetki sa ładne i ciekawe na stole... i tylko tam ;) Buziaki dla was ;) Jescze cos mi zaswitalo. Otworzcie z babcia biznesz ;) |
06.05.2005 :: 23:24 :: an110.internetdsl.tpnet.pl co do różowego, to lubię, ale szydełkowane stringi:D ble:D. powodzenia na historii |
06.05.2005 :: 21:37 :: cog3.neoplus.adsl.tpnet.pl elf no, ale przynajmniej masz juz to za soba :)co do stringow za 59 zl moge poprosic babcie moze zrobi Twojej kuzynce na drudach czy innym szydelku, na pewno wyjdzie taniej :) |
06.05.2005 :: 21:34 :: dnz17.neoplus.adsl.tpnet.pl ktosiulka czasem przechwalenie denerwuje, czasem smieszy...aloe mozna sie do niego przyzwyczaic, w pewnym sensie...w kolko powtarzaja mi, ze powinnam znac swoja wartosc, ze jak bede szukac pracy i wsadze rece w rekawy i bede milczec to nici z tego beda...i takie tam... |
Talk.pl :: Wróć |