03.05.2005 :: 22:23
No effects Dzisiaj krotko, bo bezefektownej nauce, bezefektownym opalaniu i paru innych bezefektownych rzeczy nie ma co pisac... Doszlam tylko do wniosku, ze jak rozszerzony angielksi zalicze na wiecej niz 50% to bedzie to cud, a ze cudów nie ma to wiadomo co bedzie... Na dodatek po raz trzeci mam kontakt z Nie-boska komedią, Kordianem i Dziadami i nadal nie wiem o co w tym cholerstwie chodzi. To samo sie tyczy Wesela... jednak tutaj juz ma to jakis sens, a nie jakies rewolucje, improwizacje i inne dziwne rzeczy. Ci wszyscy wielcy tworczy musieli byc chyba mocno wstawieni skoro takie rzeczy przychodzily im do głowy. A teraz wezme prysznic, wetre w siebie kolejna dawke chemii, pokonam wlasne leki i przeczytam streszczenie Innego Świata. Tym "optymistycznym" akcentem zakoncze ten bezefektywny dzień.