03.05.2005 :: 10:24
Co jest w zyciu najpieknijsze? Ta ulotna chwila... slonce swicace w twarz, wiatr tanczacy we wlosach, miekka swieza trawa pod bosymi stopami... I znikneli sasiedzi, patrzacy na rozciagnieta pizame i roczorchrane wlosy, zniknela matura... liczyło sie tylko "tutaj" i "teraz", liczyła sie chwila...